Sprawa ACTA rozwija się – a to demonstracje, a to włamania na strony rządowe, a to „zaciemnienia” w ramach protestu na różnych witrynach.
Zabawne jest w tym wszystkim fakt, że polscy europosłowie, którzy swego czasu głosowali za ową ustawą, teraz tłumaczą się, że nie wiedzieli nad czym głosują, bo materia prawa europejskiego zawiła.
Przeczytałem też w sieci, że polskie tłumaczenie ACTA różni się merytorycznie od tekstu oryginalnego, więc nie do końca wiadomo, co przyjmujemy.
Rząd ma zamiar niebawem ogłosić konsultacje społeczne, tyle że i tak jutro ACTA będzie podpisane.
Jak mawiał Henry Ford o modelu T: „możesz otrzymać samochód w każdym kolorze, pod warunkiem, że będzie to kolor czarny”.
PS. Przypomniało mi się jeszcze jedna rzecz, znaleziona w sieci:
„Referendum na Białorusi: czy nie masz nic przeciwko rządom Łukaszenki przez kolejne kadencje? a) tak, nie mam nic przeciwko; b) nie, nie mam nic przeciwko”.
Najnowsze komentarze