Jak donosi prasa, tegoroczna inscenizacja bitwy pod Grunwaldem wielce się udała. Słońce spisało się, prażąc rycerzy w zbrojach – jak to znamy z powieści Sienkiewicza. Goście też dopisali. Niektórzy nawet nie zdążyli dojechać na pole bitwy (ale to na wojnach nie nowina). Inni nie mogli wydostać się po bitwie (co też nie nowina, pamiętamy, że Jagiełło też się nie śpieszył gonić Krzyżaków, a przecież polskie drogi tak bardzo się nie zmieniły). Słowem – próba generalna przed Euro 2012 wypadła nader pomyślnie.