Rozgorzała dyskusja na naszej stronie dotycząca książki „Polowaneczko”. Jeden wątek ciągnie się przy fragmencie książki, drugi przy jej opisie.
To dobre słowo: „rozgorzała”, bo temperatura wpisów jest bardzo wysoka; dodatkowo powiem, że kilka wpisów nie pokazało się na wizji, bo zawierały zbyt wulgarne argumenty ad personam.
Nie widać, by ktoś z dyskutantów miał przekonać lub być przekonany przez innych. Ale dyskusja jest też wartością samą w sobie – bo pokazuje czytelnikom „Polowaneczka” w akcji obie strony sporu. (Jak widać, kwestia „polować czy nie” jest bardzo żywa).