Polowaneczko – dyskusja
Wydawca poniedziałek, 23 mar 2009Rozgorzała dyskusja na naszej stronie dotycząca książki „Polowaneczko”. Jeden wątek ciągnie się przy fragmencie książki, drugi przy jej opisie.
To dobre słowo: „rozgorzała”, bo temperatura wpisów jest bardzo wysoka; dodatkowo powiem, że kilka wpisów nie pokazało się na wizji, bo zawierały zbyt wulgarne argumenty ad personam.
Nie widać, by ktoś z dyskutantów miał przekonać lub być przekonany przez innych. Ale dyskusja jest też wartością samą w sobie – bo pokazuje czytelnikom „Polowaneczka” w akcji obie strony sporu. (Jak widać, kwestia „polować czy nie” jest bardzo żywa).




Marzec 23rd, 2009 o godzinie 23:04
Hmmm, dyskusja faktycznie baaaardzo ognista, ale i temat boleśnie „piekielny”…
Kwiecień 1st, 2009 o godzinie 10:46
mam nadzieję że w następnych publikacjach będzie mowa o masowych mordach w ubojniach i jak rolnicy hoduja poto by mordowac.przykry jest fakt że autor niema nawet podstawowej wiedzy z dziedziny łowiectwa.no cóż kiepski pisarz i dlatego ogłupia społeczeństwo stronniczymi wypocinami.no cóż czego nie robi się dla mamony.
Kwiecień 1st, 2009 o godzinie 11:03
dziwi mnie trochę fakt że administrator nie był tak dokładny w zatwierdzaniu tej subiektywnej ksiazki,która kłamie o stanie faktycznym łowiectwa.ważna kasa prawda szanowny wydawco.dzięki takim jak wy powstaja takie paskudztwa które mają prawo przekazywać fałszywy obraz.