ipad

Wczoraj Apple oficjalnie pokazał światu długo oczekiwany (bo przecieki były, a owszem) tablet. Według pierwszych opinii tablet ma bez kłopotu wykosić netbooki oraz czytniki e-książek z Kindlem na czele. Dlaczego? Dotykowy, kolorowy ekran, grubo ponad 100.000 aplikacji (prosto z iPhone’a), prenumerata e-prasy i internetowy sklep z e-książkami (na wzór iTunes).
Czy zatem Amazon (z Kindlem) i inni producenci czytników zostali za Apple w tyle? Niezupełnie. iPad ma ekran lcd, który wyświetla piekny obraz kolorowy; e-czytniki mają e-papier, który ma jedynie odcienie szarości. Jednak e-papier jest dużo bardziej przyjazny dla wzroku – nie męczy oka; poza tym e-czytniki działają znacznie dłużej. Jednak iPad ma mnóstwo funkcji niedostępnych dla e-czytników (choćby możliwość oglądania filmów!). Poza tym produkty Apple wspierane są zawsze znakomitą kampanią promocyjną.

PS. Dawno, dawno temu Apple przekonywał, że u nich na 10 inżynierów przypada 1 spec od marketingu, a w Microsofcie – odwrotnie. To były czasy!