E-papier kontra tablety
Wydawca czwartek, 29 lip 2010Tytuł artykułu brzmiał „Tablety zabijają czytniki ebooków?” i od razu mnie zelektryzował. Już przecież pisałem, że e-książki rozwijają się dynamicznie, a rozwój ten wynika z coraz większej liczby e-czytników, a tu: „tablety zabijają”.
Dla porządku przypomnijmy różnicę między e-czytnikiem a tabletem.
E-czytnik służy praktycznie tylko do czytania książek i czasopism. Wyświetla tylko strony czarno-białe (ew. kilka odcieni szarości). Jakość obrazu jest bardzo dobra, nie męczy oczu, może bardzo długo pracować bez ładowania.
Tablet to komputer w miniaturze (z dotykowym ekranem zamiast klawiatury). Pełny kolor, bajery: można oglądać filmy, surfować po internecie, pisać maile, również czytać książki. Trochę męczy wzrok, nie należy na zbyt długi czas oddalać się z nim od gniazdka elektrycznego.
I jeszcze jedna różnica. E-czytniki były modne, a tablety stają się modne. I to może być czynnik decydujący.
Przypominam sobie z zamierzchłej przeszłości czas walki formatów wideo: znany nam VHS wygrał z konkurencją (Betamax i Video2000) nie jakością, ale niską ceną. Na razie tablety są droższe od e-czytników, ale oferują dużo więcej funkcji.
Jak zachowają się kupujący?
Link do tekstu: tutaj.




Lipiec 29th, 2010 o godzinie 10:25
Według mnie każde z urządzeń jest dla innych odbiorców. Ci, którzy czytają dużo i długo, wybiorą e-czytniki. Ci, którzy czytanie książek traktują na równi z innymi czynnościami (internet, społeczności, rss, filmy) – wybiorą tablet.
Lipiec 30th, 2010 o godzinie 07:00
Ważny też jest efekt skali; jeśli ceny czytników i tabletów będą spadać, to każdy będzie mógł mieć i to, i to. Jeśli tablety wezmą górę, to e-czytnik byłby zabawką dla zamożniejszych (tak jak dziś w Polsce) i istnieć w pewnej niszy (jak dziś np. płyty winylowe czy fotografia czarno-biała).